BCCCAP00000000000000000000759
formowała ojca Laffineura w czasie ważnej i poważ nej rozmowy, jaką przeprowadziła z nim w Torrela– vega (Santander): «Moje towarzyszki i ja myślałyśmy o klasztorze od pierwszych dni objawień. Żaden kap– łan nie wbił nam tego do głowy. Kiedy wszystkie cztery opuścimy wioskę, będzie to najlepszy czas, aby przyjeżdżać do Garabandal: ludzie będą się tam wte– dy udawać Jedynie dla Dziewicy.» 30 września dwie przyjaciółki, Loli i Jacinta, wy– jechały do Saragossy. Kapłan z tego miasta, Luis Je– sus Luna, przygotował wszystko, aby mogły bezpłat nie korzystać z internatu, który Siostry Miłosierdzia św. Anny prowadzą w aragońskim mieście Borja. Dziewczynki miały już po 16 lat - początek obiecu– jącej młodości. Po raz pierwszy opuszczały swą wio– skę. Chociaż w pewnym sensie pociągało je nowe życie, jednak cierpiały bardzo z powodu wyjazdu. Loli w czasie swojej podróży zmoczyła łzami dwie chusteczki. Również Conchita patrzyła z zalanymi o– czami na odjeżdżające przyjaciółki. Ciągle sądziła, że będzie mogla wyjechać przed nimi i zgłosić się do Karmelitanek Misjonarek w Pampelunie, jak poinfor– mowała o tym swoich bliskich. Jednak jej matka, A– niceta, nieustępliwie przeciwstawiała się temu. Nie była przeciwna wstąpieniu do zakonu córki, lecz jej wyjazdowi w tym czasie. Dlaczego? Otóż ojciec Lu– na chciał zabrać Conchitę do Rzymu, gdzie - jak są dzono - szybciej by dano posłuch niż w Santander, dokąd przybył właśnie nowy biskup, Don Vincente -222-
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NDA3MTIz