BCCCAP00000000000000000000759

na tym miejscu stało się tyle rzeczy wzniosłych i po- . ważnych, że nie mogą one być unicestwione jedynie z powodu «braku kontynuacji». Czegóż bowiem się spodziewano, czego jeszcze szukano? Poza osobisty– mi spotkaniami ze światem nadprzyrodzonym z pew– nością spodziewano się stosownego zakończenia zja– wisk, które wzbudziły tyle nadziei, a które tak dziw– nie nagle zostały przerwane. Odwaga i nadzieja powróciły wraz z ogłoszeniem, że Conchita przeżyła odwiedziny naszej Niebieskiej Matki 8 gmdnia, w dniu swych imienin. Przekazu - otrzymanego przez nią w czasie spotkania z Maryją - nie można było zlekceważyć. Dziewczyna powie– działa wielu osobom i również zapisała: « W dniu Niepokalanego Poczęcia Dziewica złoży/a mi życze­ nia z okazji moich imienin i powiedziała, że 18 czer– wca następnego roku zobaczę na nowo świętego Mi– cha/a Archanioła. » 5 Zrodziło się wiele przypuszczeń: wielki Archanioł nie interweniuje bowiem z powodu błahostek. Za– powiedź jego powrotu z takim wyprzedzeniem nie mogła przecież - jak sądzono - dotyczyć nieważnych wydarzeń. Ten - który przybył cztery lata wcześniej, dokładnie w tym samym dniu, aby wszystko rozpo– cząć - mógłby teraz powrócić, aby na przykład wszy– stko odpowiednio zakończyć, zamknąć. 1965: ZAPOWIEDŹ WAŻNEGO PRZEKAZU Po południu w święto 1 stycznia Conchita wspięła 5 Z listu do ojca Laffineura, 12 stycznia 1965. - 214 -

RkJQdWJsaXNoZXIy NDA3MTIz