BCCCAP00000000000000000000759

dziewczynkę, mogą być ułożone następująco: - cud wydarzy się o 20.30, to- znaczy w godzinie pierwszego objawienia (z 18 czerwca 1961); - potrvva :>koło 15 minut; - zostanie ujrzany wysoko na niebie tak wyraźnie, że nie pozostawi wątpliwości co do swojego Bo– żego pochodzenia; - chorzy, którzy przybędą pełni wiary, zostaną uz– drowieni. Doktor Ortiz - również obecny podczas wspom– nianej ekstazy - potwierdza: «Po ekstazie dziewczyn– ka była rozpromieniona. Nalegaliśmy, aby ujawniła datę Cudu, iecz odpowiedziała, że nie nadszedł jesz– cze czas. Mamy być cierpliwi. Będzie mogła ujawnić tę datę dopiero na osiem dni przed Cudem, który przyjdzie na pewno, ponieważ powiedziała to Dzie– wica, a Ona nie kłamie.» Garabancial jesienią 1962 żyło gorącym pragnie– niem, praw.1.e koniecznością bliskiego cudu. Jednak Niebo nie :nterweniowało na ziemi jedynie po to, aby spełnia-: ludzkie oczekiwania, nawet uzasadnio– ne. Ono zapraszało nas szczególnie do tego, abyśmy żyli coraz giębiej naszą chrześcijańską wiarą. W listopadzie nie mogło zabraknąć skierowania u– wagi na tych, którzy «uprzedzili nas w drodze, naz– naczeni znakiem wiary i śpią w pokoju.» Podczas e– kstaz dziewczynki często kierowane były na cmen– tarz, aby odmawiać z osobami towarzyszącymi mod– litwy za zmarłych. Pięknie ilustruje to list Maxim.iny z 6 listopada, skierowany do rodziny Ortiz z Santan– der: «Co do objawień, mogę wam powiedzieć, ze - 191 -

RkJQdWJsaXNoZXIy NDA3MTIz