BCCCAP00000000000000000000759

mych lub podobnych odczuć, trudno było przyjąć opinię komisji - podtrzymywaną z uporem, bez przy– toczenia kiedykolwiek choćby jednego tylko «dowo– du» - że w garabandalskich wydarzeniach nie ma ża­ dnego znaku nadprzyrodzoności i że wszystko moż­ na wyjaśnić zupełnie naturalnie. Uroczyste otwarcie Soboru zostało zapowiedziane na 11 października, święto Macierzyństwa Maryi. Nie wiem, czy wiele spał w noc poprzedzającą uro– czystość Papież, który zwołał to wielkie ekumenicz– ne zgromadzenie, Jan XXIII. Pokładał w nim tyle na– dziei i marzeń. W Garabandal w tę noc odbywało się czuwarue. «Spędziłem całe to czuwanie - pisze Don Jose Ra– mon de la Riva, proboszcz z Barro - w domu Con– chity. Tego samego dnia, 10 października, nota bis– kupa ukazała się w prasie. Przybyłem do Garabandal z Ambasadorem Hiszpanii w Arabii Saudyjskiej, Al– berto Mestasem, jednym z moich parafian. W czasie tego długiego czuwania zadawaliśmy pytania. Con– chita postawiła następujące: «Ciekawe, kto zgadnie, o której godzinie przyjdzie Dziewica?» Każdy podał godzinę: wszystkie minęły, a Dziewica się nie ukaza– ła. Obecni pozasypiali więc, a niektórzy wyszli. Zo– bowiązałem się nie spać, aby uprzedzić ich, kiedy nastąpi ekstaza. Właściwie nie chciało mi się spać tej nocy. Byłem przekonany, że ekstaza nie nastąpi przed godziną 8 rano, czyli przed godziną zapowie– dzianej ceremonii otwarcia Soboru. Powiedziałem o tym wszystkim. Kiedy radio zaczęło transmitować tę uroczystą ceremonię, spojrzałem na dziewczynkę, - 188 -

RkJQdWJsaXNoZXIy NDA3MTIz