BCCCAP00000000000000000000759

Maria - mpełnie przemienioną. Głowę zwróciła ku górze, włosy z wielkim wdziękiem opadały na ra– miona, jej zachwycone oczy patrzyły ...» W peVvnym momencie ekstazy dziewczynka jak zwykle przedstawiła Dziewicy do pocałowania prze– dmioty przyniesione przez gości. Pomiędzy nimi znajdował się mszalik należący dó pani Marii. Od– ważyła się ona powiedzieć Loli po zakończonej eks– tazie: «Boję się - biorąc pod uwagę szybkość, z jaką przedstawiałaś Dziewicy do pocałowania strony mo– jego mszaiika - że Ona całowała je z pośpiechem.» «Och, nie, na pewno nie! Najświętsza Dziewica nie mogła uczynić tego z pośpiechem. ONA WSZYSTKO ROBI W SPOSÓB DOSKONAŁY.» Dobra lekcja dla wszystkich: mamy czynić wszy– stkie wielkie i małe rzeczy z największą starannoś­ cią, bez pośpiechu i z uwagą. * W Garwandal od wielu tygodni modlono się, aby Sobór odniósł prawdziwy sukces dla dobra Kościoła i świata. Podczas jednego czuwania modlitewnego w tej intencji (28 września) wygłosił kazanie pasjonista przebyvvający z wizytą, ojciec Eliseo z Barcelony. Adwokat Don Luis Navas, znajdujący się pomiędzy obecnymi, napisał później w swoich pamiętnikach: «Wcale ,v:edy nie żałowałem, że nie jestem w miejs– cach tak wyjątkowych jak Lourdes czy Fatima. Mia– łem bowiem wrażenie znajdowania się pod najprost– szym, najbardziej bezpośrednim i macierzyńskim wpływem Matki Bożej.» Wielu Jsobom, które doznawały tam takich sa- - 187 -

RkJQdWJsaXNoZXIy NDA3MTIz